30-letnie singielki – czyli dlaczego jesteś sama oczami facetów

Kiedy byłam młodsza wydawało mi się, że jeżeli kobieta ma 30 lat i jest sama to coś z nią musi być nie tak. Większość moich koleżanek w tym wieku miała już mężów i dzieci. Teraz kiedy sama mam 30 lat i wiele moich koleżanek jest singielkami zrozumiałam, że nie ma w tym nic dziwnego.

Po pierwsze ludzie schodzą się i rozchodzą, coraz mniej związków jest na całe życie. Niestety żyjemy w czasach, że gdy zepsuje się nam telewizor to lepiej kupić nowy niż starać się naprawić stary.

Po drugie, nawet jeśli oddaliśmy telewizor do naprawy – raz, drugi, trzeci, a on wciąż się psuje, to przecież nie możemy naprawiać go całe życie. Czy warto trwać w związku, który nie działa, tylko po to, żeby nie być samemu? W obawie przed samotnością?

Niektóre z moich koleżanek zaraz po studiach postawiły na karierę, nie w głowie było im szybkie małżeństwo i dzieci – niektórzy mężczyźni nie potrafili tego zrozumieć, woleli żony podobne do ich matek – zajmujące się domem i wspierające ich w karierze.

Jeszcze inne po prostu wciąż nie znalazły tego właściwego.

A jak 30-letnią singielkę widzą faceci?

W internecie znajdziesz całe mnóstwo dobrych rad od mężczyzn, którzy będą próbowali przekonać cię, że to tylko i wyłącznie twoja wina, że wciąż jesteś sama.

Pierwszy zarzut: Jesteś zbyt elegancka i energochłonna

Niejaki Tomasz w swoim liście „Samotne trzydziestolatki, jesteście wspaniałe, ale rozumiem mężczyzn, którzy odpuszczają” wytłumaczy ci, że jesteś zbyt elegancka, zbyt zadbana, masz za dużo zainteresowań i niespożyte siły w porównaniu z jego żoną i siostrami, z których każda ma dwójkę dzieci. I zamiast pójść z tobą na randkę Tomasz wolałby zasnąć na kanapie, oglądając seriale z pokruszonymi chipsami na swetrze, bo nie chce mu się zawsze męsko wyglądać. Ciekawe jak wyglądały pierwsze randki Tomasza i jego żony, czy poznał ją przed telewizorem? Czy nie była zadbana? Nie miała żadnych zainteresowań? Nie lubiła chodzić do kina? Można było porozmawiać z nią jedynie o zmienianiu pieluch? Drogi Tomaszu, mogę się założyć, że na początku waszego związku, Twoja żona była dokładnie taka jak opisywane przez Ciebie samotne trzydziestki. Wiesz dlaczego? Bo była samotna, nie miała dwójki dzieci i chciała się komuś spodobać.

Drugi zarzut: Masz za duże wymagania

Każda z nas ma w swojej głowie obraz idealnego mężczyzny (tak jak każdy mężczyzna obraz idealnej kobiety). Chciałabyś żeby facet był zaradny, samodzielny i miał poczucie humoru. Wiesz na jakie zachowania może sobie w stosunku do ciebie pozwolić, a jakie są nieakceptowalne. To normalne. Faceci boją się kobiet z wymaganiami, będą więc próbowali cię przekonać, że jesteś sama, bo szukasz księcia z bajki! A przecież rycerze na białym koniu już dawno wymarli. Jeśli szukasz kogoś z kim chcesz spędzić resztę życia to nie daj sobie wmówić, że twoje wymagania są zbyt wysokie i powinnaś się zadowolić byle czym lub akceptować zdradę, brak szacunku czy agresję słowną. Każdy z nas ma swoje wady i zalety. Najważniejsze to nauczyć się akceptować te pierwsze. Jeżeli jednak z jakiś powodów nie możemy tego zrobić to czasami lepiej sobie odpuścić i szukać dalej.

Trzeci zarzut: Zachowujesz się jak księżniczka

Gdy byłyśmy małe mamy wpajały nam do głów, że powinnyśmy zachowywać się i być traktowane jak księżniczki. Okazuje się jednak, wizerunek księżniczki nie przetrwał próby czasu. We współczesnym świecie księżniczka kojarzy nam się raczej z osobą wyniosłą, bierną i często wymagającą specjalnego traktowania. Faceci zarzucają nam, że jesteśmy same, bo zachowujemy się jak księżniczki („Księżniczko.Chyba cię pojebało„). Nie drodzy panowie, nie drogi Czarny, to nie jest tak, że tylko oczekujemy i nie chcemy dawać. Wiemy, że jedna i druga strona w związku nie będą robiły dokładnie tyle samo, ale też nie chcemy wszystkiego robić my. Nie chcemy być jak nasze matki, które wszystko robiły w domu same – prały, sprzątały, gotowały, wychowywały dzieci, a do tego jeszcze pracowały na pełen etat. Mamy prawo wymagać, żeby facet też sprzątał, żeby naprawił kontakt, zrobił kolację i od czasu do czasu przyniósł kwiaty i kupił wino. Jeżeli waszym zdaniem zachowujemy się jak rozkapryszone księżniczki, bo chcemy, żebyście pomagali nam w domu, to jak świadczy to o was, którzy oczekujecie, że będziemy robiły wszystko za was?

Droga 30-letnia singielko!

To prawda, że ideałów nie ma, ale to nie znaczy, że gdzieś na świecie nie ma ideału dla Ciebie. Nie daj sobie wmówić, że jesteś sama, bo masz za duże oczekiwania, zachowujesz się jak księżniczka lub jesteś zbyt zadbana. Pamiętaj, że masz prawo wybrzydzać i masz prawo mieć wymagania. Nie musisz zadowalać się byle czym. A przede wszystkim masz prawo znaleźć kogoś z kim będzie Ci lepiej niż samemu.